Hiphopowi Beatlesi san, REUTERS 22-02-2004 Danger Mouse zmiksowal muzyke, nie pytajac o zgode jej twórców. Wytwórnia EMI, która posiada prawa do nagran Beatlesów, zazadala wstrzymania dystrybucji plyty W 1968 The Beatles wydali roku slynny "White Album". Kilka miesiecy temu do sklepów trafil "Black Album" gwiazdora hip-hopu Jaya-Z. Co wynikneloby z polaczenia tych dwóch plyt? To pytanie postawil sobie amerykanski didzej i producent Brian Burton ukrywajacy sie pod pseudonimem Danger Mouse. Efektem jest nagrany przez niego "Grey Album", na którym linie wokalne Jaya-Z mieszaja sie z podkladami muzycznymi opartymi na fragmentach wysamplowanych z plyty Beatlesów. Mouse wykorzystal takie przeboje jak "Helter Skelter" czy "Back In The U.S.S.R." i przerobil je tak, ze chwilami trudno doszukac sie w nich podobienstwa do oryginalu. - To byl eksperyment - opowiada didzej. - Nie chcialem, by album byl grany w klubach. Stalo sie inaczej. Choc wyprodukowano tylko 3 tys. egzemplarzy "Grey Album", które Mouse w duzej mierze rozeslal znajomym muzykom i pracownikom firm fonograficznych, plyta szybko stala sie klubowym przebojem. Klopot w tym, ze Danger Mouse zmiksowal muzyke, nie pytajac o zgode jej twórców. Odezwala sie do niego wytwórnia EMI, która posiada prawa do nagran Beatlesów, i zazadala wstrzymania dystrybucji plyty. Piosenki z "Grey Album" zyja juz jednak wlasnym zyciem. Wiekszosc z nich mozna znalezc w internecie. - Plyta jest na rynku i nie mam juz na nia zadnego wplywu - mówi Mouse - Prawne nakazy sprawia co najwyzej, ze bedzie trudniejsza do zdobycia. san, REUTERS