FREE CULTURE.pl otwarte tlumaczenie FREE CULTURE Lawrence'a Lessiga na polski
o projekcie

Polski internet potrzebuje nowych, dobrych treści. Wiele inicjatyw skupia się przede wszystkim na zapewnieniu dostępu do internetu, natomiast tylko nieliczne tworzą przydatne, wartościowe zasoby. Polska Biblioteka Internetu świeci pustkami.

Tymczasem internet ma wielki potencjał jako kanał dostarczania wiedzy do miejsc, w których jej brak. W miasteczkach oddalonych od bibliotek, często niedofinansowanych, pojawiają się komputery z dostępem do sieci.

Dobre treści istnieją, są jednak nierównomiernie rozmieszczone. W wielu przypadkach wystarczyłoby je tylko zdygitalizować i umieścić w sieci, najlepiej za darmo. Dobrym przykładem są archiwa polskich czasopism, na których trudno już zarobić, a łatwo byłoby z nich wspólnie korzystać.

W innych przypadkach brak w Polsce odpowiednich zasobów. Powstają w innych krajach i choć są często ogólnie dostępne, różnice językowe tworzą silne bariery dla ich rozprzestrzeniania się. Internet traci wiele na uroku, gdy nie możesz go zrozumieć.

Potrzebujemy więc więcej tłumaczeń. Wiele materiałów jest swobodnie dostępne w Internecie za darmo. Przetłumaczone, mogą stać się przydatne dla większej grupy osób. Tłumaczenia są sposobem na wyrównywanie jednego z podziałów w społeczności użytkowników.

Tłumaczenie ma wiele wspólnego z pisaniem programów. Tak jak w przypadku pisania kodu, praca jednej osoby może przynieść dużo korzyści wielu. Dzięki internetowi zarówno programy, jak i tłumaczenia stają się łatwo dostępnymi zasobami.

Tłumaczenie książki wymaga intensywnej pracy pojedynczego tłumacza i sporo czasu. Zaletą, w założeniu, jest za to spójność tłumaczenia, nad którym tłumacz zachowuje całkowitą kontrolę. Istnieje jednak wiele przykładów źle przetłumaczonych książek, pełnych absurdalnych tłumaczeń pewnych zwrotów.

Alternatywą są tłumaczenia grupowe. Tłumacząc razem, więcej wysiłku trzeba poświęcić na utrzymanie spójności stylu. Jednak pozostali tłumacze są po to, żeby znaleźć najlepsze tłumaczenie zwrotu, wskazać na pomyłkę, wzajemnie wypracować wspólny styl.

Kilkanaście lat temu informatycy odkryli, że nie trzeba niewielkich, zamkniętych, ściśle zarządzanych zespołów, by pisać dobre programy. Duże, rozproszone grupy mogą tworzyć elegancki, pozbawiony wad kod. W modelu open source małe fragmenty zgrabnie łączą się w wysokiej jakości całość.

Proces open source opiera się na dwóch założeniach. Po pierwsze, grupa może osiągnąć więcej niż pojedyncza osoba. Po drugie, otwartość i jawność powstającego dzieła przynosi więcej korzyści niż utrudnień.

Open source czerpie wiele z pierwotnego ducha Internetu i sieci WWW, zgodnego z założeniami ich twórców, wizjonerów i internetowych działaczy. Po pierwsze, internet rewolucjonizuje wspólną pracę. Po drugie, otwartość i swoboda przepływu informacji są kluczowymi cechami tej technologii.

Grupowe tłumaczenie, dokonywane z pomocą internetu, ma wiele cech wspólnych z ruchem open source. Dzięki grupowej pracy tłumaczenie powstaje szybciej, jest bardziej spójne i pozbawione błędów. Dzięki otwartości końcowe efekty stają się swobodnie dostępnym dobrem wspólnym.

Dostępne w internecie, na otwartych licencjach, książki nie są już przedmiotami. Cory Doctorow, pionier swobodnego udostępniania książek w internecie, stwierdził, że prawdziwe e-książki to już nie przedmioty, lecz praktyki, zachowania, skupione wokół tekstu.

Elektroniczne książki, zdaniem Doctorowa, nadają się świetnie do cięcia na kawałki, składania od nowa i przesyłania przez internet. I tak, książka udostępniona w Internecie zostaje, przede wszystkim, szybko przetworzona na różnorakie formaty. Pliki PDF, wersje audio, wersje wiki, jeszcze bardziej otwarte.

W kilka dni po tym, jak Lawrence Lessig umieścił swoją najnowszą książkę, "Free Culture", w internecie na licencji Creative Commons, ktoś stworzył jej wersję wiki. W jednym z komentarzy nazwano to jednym z najbardziej niesamowitych wyników udostępnienia otwartej wersji książki.

Nowe formaty techniczne poszerzają zasięg książki w niewielkim stopniu. Z tekstem można zrobić dużo wspanialsze rzeczy niż przeformatowanie. W tłumaczeniu książka otwiera się dla milionów nowych osób.

Otwarte tłumaczenie daje wielu z nas możliwość uczestniczenia w otwartym działaniu społecznym. Razem możemy tworzyć mosty, przez które informacja i wiedza przepłyną ponad barierami różnic językowych.