2.11.2004: polski głos decydujący w sprawie patentów software'owych
Ważą się losy unijnej dyrektywy w sprawie patentowania oprogramowania i okazuje się, że może odegrać rolę niebagatelną. 7th Guard pisze o sprawie patentów z lekkim patosem, w tej sytuacji być może uzasadnionym. Oto najlepsze fragmenty:
Przeciwnicy wprowadzenia patentów na ,,wynalazki realizowane za pomocą komputera”, zgromadzeni wokół kampanii prowadzonej przez NoSoftwarePatents.com, przeanalizowali siłę i rozkład głosów poszczególnych krajów członkowskich UE w sprawie spornej dyrektywy. Wyniki analizy okazały się być bardzo korzystne dla Polski, dlatego można przypuszczać, że na decyzję naszego kraju niecierpliwie oczekiwać będą osoby związane z informatyką pochodzące zarówno z bliskiej, jak i dalekiej zagranicy. Będzie to bardzo dobra okazja, by pokazać się, jako społeczeństwo ludzi o otwartym sposobie myślenia, popierające Strategię Lizbońską.
oraz
W majowym głosowaniu głos przedstawiciela naszego kraju w ogóle nie został zaprotokołowany z uwagi na brak rozstrzygającego znaczenia. Podczas zbliżającego się głosowania, tj. 24 listopada, sytuacja zmieni się o 180 st. Już chyba tylko historycy pamiętają, kiedy nasz kraj mógł zadecydować o technologicznym rozwoju Europy [...]
1.11.2004: internet i dżinizm
Sunir Shah w tekście The Internet is Jain pisze o internecie językiem dżinizmu, hinduskiej religii mającej cechy wspólne z hinduizmem i buddyzmem. Sunir wie, o czym mówi, bo sam jest Dżinistą, a ja lubię alternatywne ujęcia i sposoby opisu internetu. Sunir pokazuje, jak moralne kategorie wyznaczone przez dżinizm świetnie nadają się do opisu internetu, oraz jak w oparciu o te zasady, szczególnie zasadę niekrzywdzenia, można skutecznie zorganizować życie online (przykładem jest założona przez Sunira wikiwspólnota Meatball).
Mój ulubiony fragment dotyczy danych online jako karmy:
Dżinizm jest jedyną religią, która uznaje karmę za byt materialny. [...] karma oznacza działanie, a w Internecie pozostaje ślad wszystkich twoich działań. [...] Z chwilą, gdy zapis twoich działań staje się publicznie dostępny i zapisany w publicznym archiwum, akcje te zostają na zawsze związane z twoją reputacją. Tak więc internet jest w swej naturze dogłębnie karmiczny.



CZARNY LUD


