CC jako broń masowej twórczości
Na hiszpańskiej stronie Republica Internet został opublikowany tekst pt. Letter to Hypathia, będący angielskim tłumaczeniem wystąpienia Carlosa Sancheza Almeidy, hiszpańskiego (katalońskiego?) prawnika i zwolennika Creative Commons.
Jest to tekst wspaniały, cieszę się za każdym razem, gdy czytam teksty o wolnej kulturze pisane z perspektywy różnych kultur, gdyż ukazują one, jak w każdej z nich kulturowe commons są tradycją głęboko zakorzenioną w ich historii. Jedynie szkoda, że bariery językowe stają na drodze do pełnej wymiany wiedzy wśród zwolenników CC – ten tekst mogę po angielsku przeczytać tylko dlatego, że przetłumaczył go zespół hiszpańskich wolontariuszy. Sterta linków na jego końcu pozostaje dla mnie zagadką, lodami, które mogę lizać przez szybę.
Dla zachęty do lektury, szereg cytatów:
“Creative Commons są dla nas niezbędne, bowiem to od Creative Commons zależy przetrwanie duszy Internetu”.
”[...] musimy przegonić kupczących kulturą, wygnać kanciarzy. W kontekście tej wojny totalnej, licencje Creative Commons są bronią masowej twórczości”.
“Nie potrzebujemy wielkich mediów: w naszych życiach nie starczy czasu, by przeczytać wszystko, co już należy do commons”.
Wreszcie Sanchez Almeida przytacza wstęp do wiersza “La Insignia” tworzącego w czasie hiszpańskiej wojny domowej Leona Filipe, który nazywa “najpiękniejszą definicją copyleftu” jaką zna:
“Wiersz ten został zaczęty po upadku Mįlagi, a obecną formę uzyskał po upadku Bilbao. Oto on w swojej ostatniej wersji, najbardziej uformowanej i takiej, którą autor przedkłada nad inne i którą uznaje. Tym samy poprzednie wersje, opublikowane w prasie, stają się nieważne, i to nie z powodów redakcyjnych lub finansowych. Dzieło to nie jest objęte Prawami Autorskimi. Pięćset kopii zostało wydrukowanych, by zostały rozrzucone w powietrze Valencii. Niech wiatr je rozmnoży.”
(Dzięki CC weblog)




CZARNY LUD


