Autorem najlepszego bloga na świecie jest gazeta.
Relacje świata blogów i świata komercyjnej prasy to temat rzeka, który wykracza poza sensacyjne doniesienia typu: Blogi przyczyną dymisji szefa newsów CNN (link pewnie niedługo przestanie działać). Fascynacja tymi ostatnimi jest trochę jak historia wielkich postaci, która skupia się na Napoleonach, zapominając o zachodzących w tle procesach. Od spektakularnych sukcesów kanonicznych blogów ważniejsze wydaje mi się przelewanie form medialnych, wpływ wywierany przez blogowanie jako model dziennikarstwa i produkcji informacji na wydania online komercyjnej prasy.
Ben Hammersley ogłosił niedawno start The Observer Blog, stworzonego przez niego oficjalnego bloga gazety The Observer, niedzielnego wydania Guardiana. Blog Observera zdaje się wytyczać nową jakość zarówno w dziennikarstwie online jak i blogowaniu, dzięki integracji szeregu nowinek z ostatnich miesięcy (jeden z komentatorów określił to “zastosowaniem modnych wśród geeków trendów w nieco szerszym kontekście”):
“Sparklines! Folksonomies! Tagging! XHTML Compliant! Accessible! Contemporania!” pisze Hammersley. Nowy blog:
- umożliwia swobodne komentowanie i śledzenie trackback-ów dla każdego wpisu;
- stosuje kumplonomie – autorzy kategoryzują każdy wpis, co umożliwia wynajdywanie pokrewnych wpisów, ale także stworzenie Folksonomic Zeitgeist, czyli graficzny wykaz częstotliwości używania różnych kategorii, będący formą wizualizacji zawartości bloga;
- zawiera przygotowywane przez dziennikarzy Observera podcasty – to kolejna “nowa” technologia, która dotychczas była promowana przez rozproszoną sieć internautów, a teraz zostaje przejęta przez “wielkie” media;
*częścią strony jest linklog, stworzony z pomocą del.icio.us;
- jest też oczywiście RSS, nazywany przez autorów po prostu “web feed”, by oszczędzić przeciętnemu internaucie stresu rozumienia technologii RSS.
Co więcej, Hammersley zamierza udostępnić za darmo kod do szeregu rozwiązań, które opracował dla Observer Blog.
Żeby było jeszcze weselej, już na samym początku blog pokazał, do czego może go zastosować gazeta – jednym z wpisów jest tekst o Andriju Szewczenko, piłkarzu z AC Milan. Artykuł miał się ukazać w wersji drukiem, został jednak cofnięty i radykalnie zmieniony po tym, jak Szewczenko został nagle ranny w czasie meczu. Blog okazał się świetnym miejscem do zamieszczenia newsu, którego nie było.




CZARNY LUD


