gazety powinny otworzyć swoje archiwa
Dan Gillmor wraca do kwestii zamkniętych archiwów internetowych wersji gazet codziennych (link do uprzedniego wpisu dotyczącego tekstu o zamkniętych archiwach z Wired). Gillmor nawołuje Gazety: otwórzcie swoje archiwa i podaje kolejne argumenty za takim posunięciem:
“Pewnego dnia, jedna z gazet pobierających dziś opłaty za dostęp do jej archiwów uczyni odważny krok: otworzy archiwa szerokiej publiczności, za darmo lecz z reklamami na marginesach, ustalanymi na podstawie słów kluczowych”, z zaskakująco pozytywnym skutkiem (finansowym).
Kwestia oczywiście nie sprowadza się do pieniędzy, jest natomiast dobrym przykładem rosnącej kategorii kwestii, w której korzystne społecznie posunięcia okazują się też ekonomicznie rozsądne, odpada więc argument typu “byłoby pięknie, ale to bajka i utopia”. Gillmor jest ciekawą postacią – dziennikarzem, który tak wierzy w “grassroots journalism”, że rzucił posadę w San Jose Mercury News i tworzy teraz “citizen-based media”, media obywatelskie, wierząc bardzo w moc blogów.
(Doctorow dorzuca do argumentów Gillmora swoje trzy grosze)
I jeszcze kuriozum ze świata zamkniętych archiwów: gazeta.pl daje darmowy dostęp użytkownikom łączącym się przez jej numer dostępowy, jest to zapewne tańszy sposób dotarcia do archiwum i dosyć śmieszny powód, dla tych ze stałym łączem, by czasem przerzucić się na modem. Rozwojem nowych mediów, jak widać, nie rządzi bezwzględne prawo postępu na zasadzie, im szybciej i więcej tym lepiej!




CZARNY LUD


