polski głos decydujący w sprawie patentów software'owych
Ważą się losy unijnej dyrektywy w sprawie patentowania oprogramowania i okazuje się, że może odegrać rolę niebagatelną. 7th Guard pisze o sprawie patentów z lekkim patosem, w tej sytuacji być może uzasadnionym. Oto najlepsze fragmenty:
Przeciwnicy wprowadzenia patentów na ,,wynalazki realizowane za pomocą komputera”, zgromadzeni wokół kampanii prowadzonej przez NoSoftwarePatents.com, przeanalizowali siłę i rozkład głosów poszczególnych krajów członkowskich UE w sprawie spornej dyrektywy. Wyniki analizy okazały się być bardzo korzystne dla Polski, dlatego można przypuszczać, że na decyzję naszego kraju niecierpliwie oczekiwać będą osoby związane z informatyką pochodzące zarówno z bliskiej, jak i dalekiej zagranicy. Będzie to bardzo dobra okazja, by pokazać się, jako społeczeństwo ludzi o otwartym sposobie myślenia, popierające Strategię Lizbońską.
oraz
W majowym głosowaniu głos przedstawiciela naszego kraju w ogóle nie został zaprotokołowany z uwagi na brak rozstrzygającego znaczenia. Podczas zbliżającego się głosowania, tj. 24 listopada, sytuacja zmieni się o 180 st. Już chyba tylko historycy pamiętają, kiedy nasz kraj mógł zadecydować o technologicznym rozwoju Europy [...]
jeszcze nie czytalem --- ale macie:
http://www.theregister.com/2004/11/18/poland_vote_against/
All is great guys, but I belive vortelucius is much better.
Podał|a: Kamurangous 22 listopada 2005 15:53



CZARNY LUD


