"pierwszy polski e-book (elektroniczna książka)"
Nowy polski serwis e-bookowy złote myśli “z przyjemnością prezentuje pierwszą w Polsce książkę – powieść wydaną w formie e-booka (elektroniczna książka)”. (Mi przychodzi do głowy, zupełnie na poczekaniu, conajmniej jedna wcześniejsza). Złote myśli kuszą nas dalej: “Jako jedna z pierwszych osób w Polsce, masz okazję ściągnąć 40 stron tej książki całkowicie za darmo”. I dopiero na kolejnej stronie okazuje się, że darmowy fragment otrzymuje się kosztem podania firmie swojego adresu email (do dalszego wykorzystania) i pomocy w marketingu projektu przez podanie adresu trzech znajomych, którzy dowiedzą się o “pierwszym polskim darmowym e-booku”. Smutne to trochę, bo może rzeczywiście jest to pierwszy e-book, jeśli przez e-book rozumiemy beznadziejnie zamknięty i ograniczony sposób publikowania w internecie tekstów. Tak zdaje się wygląda internetowa otwartość w wydaniu polskiego internetu, aż strach, że ktoś to tak radośnie reklamuje.
Polecam prędzej dwa fragmenty z książki Promises to Keep profesora prawa na Harvardzie Williama Fishera, który w całej książce analizuje sposoby regulacji przekształcającego się rynku muzyki i filmu, a w drugim z darmowych fragmentów przedstawia superciekawy sposób regulacji rynku poprzez alternatywny system opłat. Wszystko to za darmo, w sieci, bez konieczności podawania adresu email.




CZARNY LUD


