świat dla imperiów działa inaczej
Być może nie całkiem na temat, ale przypomina mi się zarówno Bruno Latour, “naukowcy społeczni są zawsze o jedną wojnę do tyłu” za techno-społecznymi Książętami, którzy rozpracowują, ustawiają, wykorzystują i rządzą zarówno ludźmi jak i maszynami; ale też Wiktor Pielewin i “Generacja Pi”.
Świat już tak nie działa. Jesteśmy imperium i działając tworzymy własną rzeczywistość. Podczas gdy wy badacie tą rzeczywistość – w całkiem rozsądny sposób – my w tym czasie znów zadziałamy, tworząc nowe rzeczywistości, które także możecie badać, i w ten sposób rzeczy się układają. Jesteśmy aktorami w teatrze historii…a wam, wam wszystkim pozostanie tylko badanie tego, co zrobimy??
Tak wypowiedział się doradca prezydenta Busha cytowany przez Rona Suskinda w dzisiejszym NYTimes, rysując wizję świata także niczym z Baudrilliarda. I gdzieś na tej granicy, między stwórcami i badaczami, a nie pomiędzy online i offline należy szukać podziału na prawdziwą rzeczywistość i rzeczywistość wirtualną, pytanie tylko, która jest którą.




CZARNY LUD


