Wired: internet, a nie Internet
Właśnie odkryłem, że Wired zdecydowało się zmienić zasady pisania nazw takich jak Internet czy Sieć. Od połowy sierpnia obowiązuje w Wired pisownia tych nazw z małej litery.
Dlaczego? Prosta odpowiedź jest następująca: nie istnieje żaden powód, aby je pisać z wielkiej litery. Szczerze mówiąc taki powód nigdy nie istniał.
W przypadku internetu, pajęczyny i sieci, zmiana naszych reguł pisowni stała się konieczna, abyśmy zrozumieli, czym internet jest: jednym z wielu mediów pozwalających dostarczać i odbierać informację.
(Dodam, że Wired zachowa szacunek dla dzieła Tima Berners-Lee i zachowa pisownię World Wide Web z wielkiej litery).
Myślę, że warto wziąć przykład z Wired. W Polsce tymczasem Rada Języka Polskiego proponuje rozwiązanie dość dziwaczne=, oparte na braku zrozumienia faktu, że w przypadku internetu medium i system to jedno i że nazwy “internet” nie można użyc jako nazwy pospolitej dla każdej sieci komputerowej:
Uważam zatem, że (...) słowo [Internet / internet] można pisać dwojako: 1. wielką literą – gdy się ma na myśli konkretną globalną sieć (np. w zdaniu ‘Zakładał nowy system w Internecie, a w XXX już go założył’- przy czym XXX byłoby nazwą innej globalnej sieci, gdyby taka istniała) 2. małą literą – gdy traktuje się sieć jako medium, a nie system, który to medium “obsługuje” (np. Znalazł to w internecie).
Link.
W gazecie w której pracuję (zupełnie "niekomputerowej") konserwatywny szef korekty już jakieś dwa lata temu wprowadził "internet" pisany małą literą. Oczywiście zna obecne stanowisko rady, jednak do tej pory nie trafiła się "wielkoliterowa" wersja internetu - co chyba może świadczyć o martwości tego zapisu.
Trochę apropo miałem ostatnio problem z ujęciem po polsku "web applications". Aplikacje sieciowe? Nie do końca. Aplikacje internetowe? W takim razie co z intranetem?




CZARNY LUD


