Artefakt-> Maszyna-> Przedmiot-> Gizmo-> Spime

Polecam, jeszcze raz, przemówienie Sterlinga z konferencji SIGGRAPH. W poprzednim wpisie przywołałem je jedynie jako dowód związku Sterlinga z designem. Zapomniałem dodać, że jest to fascynujący tekst o przyszłości przedmiotów, o tym co wydarzy się z rzeczami dookoła nas w dobie chipów RFID, ubiquitous computing (jak to tłumaczyć – “wszechobecna komputronika”?) i Google’a. Sterling przedstawia historię przedmiotów, które kolejno były Artefaktami, Maszynami, Produktami i Gizmami. Gizmo to produkt naszych czasów, “tworzony i używany przez end users”.
Gizmo jest czymś w rodzaju Produktu, ale zamiast zachowywać się w sposób przewidywalny i rozsądny – czego oczekuje masowy rynek posłusznych konsumentów – Gizmo jest otwartym projektem technicznego rozwoju.
W przypadku Gizmo, rozwój przedmiotu został przekazany użytkownikowi.
Gizmo, w przeciwieństwie do Maszyny lub Produktu, nie jest wydajne. Posiada dziwaczną, barokową, czasem wręcz szaloną liczbę funkcji.
Gizmo delikatnie balansuje na granicy między towarem i chaosem.
I tak dalej. Jakby tego było mało, w dalszej części swojego przemówienia Sterling zapowiada koniec epoki Gizmo i nadejście Spime’ów: przedmiotów z tożsamością.
Co dla mnie najważniejsze, to że Sterling, mówiąc swoim futurystycznym, seksownym stylem, w gruncie rzeczy przedstawia zawiłe założenia z gruntu filozofii technologii, badań nad społeczeństwem, nauką i technologią (STS), które np. Bruno Latour przedstawia w dużo bardziej ciężkostrawny sposób.




CZARNY LUD


