P2P nie szkodzi sprzedaży płyt?
boingboing donosi łączy z nowym badaniem na temat wpływu sieci P2P na sprzedaż płyt.
Z badań przeprowadzonych przez Kolemana Strumpfa, ekonomisty z University of North Carolina w Chapel Hill związanego z konserwatywnym think tankiem Cato, oraz Felixa Oberholzera, profesora z Harvard Business School, wynika, że wymiana plików w Internecie nie niszczy przemysłu muzycznego. Raport z badań jest dostępny jako 400kb plik PDF.
Strumpf przebadał wymianę plików na serwerach OpenNap w ostatnich czterech miesiącach 2002 roku, analizując dane odpowiadające 0,01% wszystkich plików wymienionych wtym okresie. Badanie skupiło się na użytkownikach w USA, a dane na temat wymiany poszczególnych utworów były porównywane z dokładnymi tygodniowymi danymi sprzedaży albumów.
Zdaniem badaczy nawet wysokie natężenie wymiany plików nie wpływa na sprzedaż albumów, gdyż pliki wymieniają osoby, które i tak nie kupują płyt. Odkryli oni, że przeciętny użytkownik w okresie czterech miesięcy podłączył się jedynie dwukrotnie do sieci P2P, wymieniając 17 plików. Tymczasem utwór musi zostać ściągnięty conajmniej 5000 razy, by zmniejszyć sprzedaż płyty o jeden egzemplarz. Bardzo częste wymienianie pliku może wręcz, zdaniem badaczy, mieć pozytywny wpływ na sprzedaż.
Recording Industry Association of America (RIAA) oraz Międzynarodowa Federacja Przemysłu Fonograficznego (IFPI) oczywiście podważają wyniki, powołując się na wyniki badań Edison Research, Forrestera i badaczy z University of Texas, zdaniem których wymiana plików online wpływa niekorzystanie na sprzedaż muzyki. Dodają, że omawiane badanie korzysta z danych z końca roku, gdy przed świętami tradycyjnie sprzedaż rośnie.
Podał|a: Alek Tarkowski, 1.04.04 |



CZARNY LUD


