branża muzyczna walczy z sieciami p2p
Międzynarodowa Federacja Przemysłu Fonograficznego (IFPI) poszła w ślad za amerykańską RIAA i rozpoczęła walkę z użytkownikami sieci P2P. 250 osób w Danii, Niemczech, Włoszech i Kanadzie otrzymały “wezwanie do zaprzestania nielegalnej działalności” i zapłacenia odszkodowania.
W ten sposób wojna między społeczeństwem i przemysłem muzycznym zatacza coraz szersze koła. Ten drugi oczywiście robi wszystko, by zkryminalizować użytkowników sieci P2P i jednocześnie przedstawić ich jako patologiczną mniejszość. Rok temu pisałem o tym, jak przedstawiciele branży rysują powiązania i porównania między wymianą plików i terroryzmem. Do tego często do jednego worka wrzuca się komercyjne piractwo oraz prywatną wymianę plików lub tworzenie bootlegów. Widać to dokładnie na stronie IFPI, którą warto odwiedzić. Do ciekawszych rzeczy, które znalazłem, należy raport IFPI Online Music Report 2004 (PDF) oraz Commercial Piracy Report 2003, dostępny także jako PDF.
Wszystko wskazuje więc na to, że wojna o muzykę, a prawdopodobnie o wszelkie treści, zawita niedługo także do Polski, na dobre. To kolejna sfera, w której po wejściu do Unii, za miesiąc, nie będziemy mogli dłużej chować głowy w piasku i uważać, że nas to nie dotyczy.
Polska znalazła się na liście 10 priorytetowych obszarów w walce z piractwem – pod uwagę brano skalę piractwa, rozmiar legalnego i pirackiego rynku oraz tempo ich wzrostu od 2001 roku.
Donosząc o przyjęciu przez zmian w ustawie o prawie autorskim, prowadzących do zaostrzenia kontroli nad produkcją nośników optycznych (m.in. płyt CD i DVD), w celu zapobiegania piractwu, IFPI tak charakteryzuje polski rynek muzyczny:
Polskę otaczają kraje produkujące nadmierne ilości dysków optycznych, takie jak Rosja, Czechy czy Ukraina. Legalny rynek w Polsce nie jest w stanie wchłonąć w całości dużej liczby dysków produkowanych przez polskie wytwórnie. Polski rynek należy do największych w Centralnej i Środkowej Europie, a skala piractwa osiąga niedopuszczalnie wysoki poziom 45%. Piractwo nośników CD i DVD w dużej mierze zastąpiło dzisiaj piractwo kasetowe. Biorąc pod uwagę dramatyczny wzrost możliwości produkcyjnych, istnieje rosnące zagrożenie, że niektóre fabryki będą skłonne tłozcyć dyski optyczne bez niezbędnej autoryzacji ze strony artystów, muzyków i producentów.
7 wytwórni tłoczy w Polsce, według szacunków 386 milionów dysków rocznie, podczas gdy zapotrzebowanie ze strony legalnego rynku jest szacowane na 120 milionów.




CZARNY LUD


