gry MMORPG są tak bardzo prawdziwe
Oboje z Justyna odkleiliśmy się na jakiś czas od terminala i ja dopiero wróciłem z zagranicy, a Justyna nadal tam jest. Mam nadzieje, że uda się rozruszać maszynę, nadrobić straty.
Gdybym miał czas, wskoczyłbym natychmiast do jednego z wirtualnych światów MMORPG - dzieją się tam rzeczy super ciekawe, będące dla mnie sporym zaskoczeniem. Masowe gry RPG rozgrywane online były zresztą zaskoczeniem dla ich twórców, np Everquest w rok miał dużo więcej graczy niż zakładały kilkuletnie prognozy. Z grami MMORPG jest trochę na odwrót, niż z samym Internetem. Historia Internetu jest pełna sytuacji, w której poważne narzędzia zostają wykorzystane do celów rozrywkowych albo do zwykłych, codziennych kontaktów. Wystarczy wspomnieć o grze SPACEWAR rozgrywanej w MIT na najnowszych w roku 1960 komputerach, eksperymentalnym ekranie i prototypowej myszce.
Gry MMORPG wydają się być doskonałym miejscem rozrywki onlinew najczystszej postaci: jest fantastyczny świat, pełen graczy herosów, którzy mogą się zabawić do syta.
Tymczasem dzieje się najwyraźniej coś zupełnie innego: najwyraźniej wiele osób nie chce w światach MMORPG grać, lecz żyć. Nagle okazuje się, że w światach wirtualnych pojawiają się sfery życia odpowiadające rzeczywistej rzeczywistości społecznej: z dziwacznej mieszaniny decyzji administratorów i zachowań graczy rodzą się np. wirtualne gospodarki i systemy polityczne. Co więcej, światy MMORPG nie są odciętymi od rzeczywistej rzeczywistości wirtualnymi shangri-la. W życie offline wplatane są, na pierwszy rzut oka, przez dwa czynniki: graczy, którzy mają życia i tu i tam, którzy - w przypadku b. zaangażowanych graczy - zaczynają tymi życiami żonglować oraz pieniądze, gdyż elementy nierzeczywistego świata stają się jak najbardziej prawdziwe, gdy mają swoją wartość.
Julian Dibbell, autor artykułu dla Wired pt. "Unreal Estate Boom, or, The 79th Richest Nation on Earth Doesn't Exist", w którym opisał rzeczywisty handel wirtualnymi przedmiotami, postanowił sam stworzyć wirtualną fortunę - swoje poczynania opisuje na blogu PLAY MONEY.
Edward Castronova jest ekonomistą, który uważa, że świat Everquest ma 77. najbogatszą ekonomię na świecie. Swoje odkrycia opisuje w artykule "Virtual Worlds: A First-Hand Account of Market and Society on the Cyberian Frontier".
Lawrence Lessig (razem z Dibbellem) prowadzi seminarium na temat "Prawa i Światów Wirtualnych" w Stanford Law School, w czasie których badają systemy normatywne społeczności w światach MMORPG.
Wreszcie w wirtualnych światach dochodzi do katastrof przerażających rozmiarów - w świecie ShadowBane zhakowanie jednego z serwerów dało grupie graczy boskie moce, które wykorzystali, by wymordować dziesiątki (kto wie, może setki lub tysiące) innych graczy - np. teleportując ich na dno morza. Ostatni przykład jest chyba najlepszy, bo zdarzenie było iście dramatycznych rozmiarów i poruszało kwestię, która tak bardzo wszystkich porusza: śmierć. Z tego co rozumiem, większość zabitych graczy raczej nie została straumatyzowana przez śmierć własnych awatarów. Oburzenie dotyczyło zazwyczaj faktu, że administratorzy dopuścili do takiego nadużycia - pretensje pozostają więc, wyraźnie, w świecie gry, gdzie dobrze wiadomo co jest rzeczywistością, a co nie. Była też część, którą masowa rzeź, z uczestnictwem własnej awatara po poszkodowanej stronie, zachwyciła. Wiadomo, gra zafundowała ich przeżycie niespotykane, zupełnie nowe doświadczenie. Te dwie, najczęstsze jak się wydaje, reakcje są jakże różne od autentycznego szoku i traumy społecznej, jaką wywołał dobrze znany cybergwałt dokonany przez Mr Bungle w wirtualnym świecie LambdaMoo, opisany przez Juliana Dibbella w tekście "A Rape in Cyberspace". Najdziwniejsze w całej historii jest to, że ostatecznie masakra bardziej niż wirtualnym światem ShadowBane wstrząsnęła ShadowBane jako przedsięwzięciem biznesowym - wielu graczy wyraziło niezadowolenie z faktu, że grają w tak nieprzewidywalną grę, w której administratorzy nie dbają o ich bezpieczeństwo i równość szans. To pokazuje, jak sztuczne są światy MMORPG i jak pozwalają graczom - jeśli nie dochodzi do masakr - zrealizować podzielaną przez wielu z nas fantazję, żeby świat był pełen przygód i ekscytacji, ale jednak bezpieczny, bez nieprzewidywalnych katastrof spadających na nas z nieba. O przygodzie na Shadowbane pierwszy poinformował mnie maf (dzięki), potem napisało o tym games.Slashdot, trochę później pojawił się tekst w Wired.
Mimo wszystko, niesamowicie dziwny i niejasny jest następujący cytat z Douglasa Couplanda, który przypadkiem znalazłem w sieci: "Games were considered a sideline novelty and have only recently been revealed as the passageway for the future of the human race".
Podał|a: Alek Tarkowski, 18.06.03 |powiem jedno.. gram w mmorpga i zabiera mi on caly czas, potrafie wstac grac, grac isc spac ~~ i tak w kolo ... mmorpg=narkotyk
Podał|a: ktos 31 stycznia 2004 2:01Gram w mmorpg i wiem co jest realistyczne a co nie jest szkola nauka i granie :/ podoba mi sie to bo jest wiele wyjsc z roznych sytuacji a nie tylko wybierane przeze mnie dialogi czy rozwiazania narzucone :/ ale gram w te rpg od 2 lat i nie zdarzylo mi sie zebym sie nie kontrolowal z graniem... te gry sa wspaniale ucza dzieci jakie jest zycie czasem brutalne czasem nie a swiat fantasy jest naprawde dobry :) od kilku lat gram w rozne systemy rpg do ktorych zadnego mmorpg'a nie mozna porownac
Podał|a: 3 marca 2004 13:12od 3 dni mam net i od 3 dni napieram w mmorpg :)
gorąco polecam ;) jak ktos jest chętny to http://members.lycos.co.uk/gruchi/register.php?ref=155
Od 3 lat gram w grę MMORPG która nosi nazwe T4C(The fourth coming), gram w nią cały czas (od 3 lat!!) po 5 godzin dziennie, jestem najlepszy na serwerze i wszystkich zabijam, szczgólnie rusków i brazylijczyków i powiem wam jedno: MMORPG TO NAJLEPSZE GRY NA ŚWIECIE!
Podał|a: Xardas 17 sierpnia 2004 11:33Ja gram w Tibie. Ale może podali Byście jakieś inne tytuły i linki do stron. Wielkie THX
Podał|a: Damian 31 sierpnia 2004 13:36ja gram w mmorpg od 2 lat. Gralem w duzo takich gier ale 1 mnia naprawde wciagnela Legend Of Mir3 ;];] jesli ktos chce zagrac wejdzcie na www.mir3.isp.net.pl
Podał|a: beniu 20 września 2004 10:52Wchodząc do gry wkraczasz w świat średniowiecznej szlachty, rycerzy i króli. Tworząc własne państwo kierujesz jego gospodarką i finansami. Poczynając od prostego kupca pniesz sie aż do koronacji na króla czy królową. Handlując różnymi towarami pomnażasz swój majątek, dzięki któremu polepszasz swoją sytuację społeczną. Zdobywasz władzę, potęgę, uznanie i siłę - cechy, które symbolizują właśnie ten legendarny miecz Excalibur. Serdecznie zapraszamy!
http://www.excalibur.equles.net
Podał|a: Alpha 29 września 2004 15:36http://www.wojownicy-gra.prv.pl/index.php?polec=oefi
Podał|a: wojownik 1 października 2004 8:21nie wyobrazam sobie mojego zycia bez neta i tych gierek. mmo uzalezniaja /polecam tytuly: mu-online, lineage 2, RYL, darkeden /pozdro
Podał|a: NOmad 24 października 2004 22:00Szukam ciekawych gier MMORPG, oprócz Dark Throne [www.darkthrone.com] i Kings of Chaos [www.kingsofchaos.com]
Jeżeli macie jakieś to plis napiszcie linki :)
www.muonline.com to jest srtonka na kturej jest gra mu.trohe nudna ale trzeba mie dobry serw.z tej strony sciagnijcie clieta i pacha.milego grania:)
Podał|a: Rudix_PL 9 listopada 2004 6:16Zagrajcie se w Gunbound zajefajna gierka cos jak wormsy mój nick to Mati998 Jakc cos to pisac
Podał|a: kazik 15 kwietnia 2005 20:46



CZARNY LUD


