PolSpam Affair
Osoby dramatu:
PolSpam, anonimowa grupa administratorow, zbierajaca od internautow adresy, z ktorych wysylany jest spam. Wciaz aktualizowana 'czarna liste spamerow' moze sciagnac kazdy administrator i wprowadzic do oprogramowania filtrujacego administrowanego przez siebie serwera pocztowego. Serwery beda dzieki temu blokowac listy przychodzace ze zgloszonych przez internautow domen.
Srodowisko marketingu bezposredniego i reprezentujace je Stowarzyszenie (SMB), powołane meidzy innymi po to, by uregulowac praktyki direct mailingu i bronic praw i interesow swych czlonkow.
PolSpam jest skuteczny, mimo (a moze dlatego) ze dziala w oderwaniu od obowiazujacego prawa - lista firm zakwalifikowanych jako spamujace rosnie i moze zostac bez przeszkod sciagnieta przez kazdego zainteresowanego. SMB musi czuc co najmniej nieswojo - oto ktos nieznany zajal sie tym, co nalezy do 'misji' Stowarzyszenia. Marketingowcy oskarzaja PolSpam o pomowienia - na liscie znajduja sie adresy podmiotow, ktore oswiadczaja, ze prowadza swoje akcje w sposob legalny. PolSpam mowi ze sie nie ujawni bo juz dostaje maile z pogrozkami.
To swietny przyklad tego, jak pozioma komunikacja, Internet, moze rozbic wertykalne hierarchie, zmienic geometrie wladzy - moc wplywania, regulowania, egzekwowania przesunela sie z centrum (panstwo, prawo, stowarzyszenia) gdzies na peryferie, w rece "zwyklych ludzi".
Z drugiej strony dzialania PolSpamu odzwierciedlaja nastepujacy tok rozumowania: mamy racje, mamy srodki, ludzie za nami pojda wiec zrobmy to. O ile ostatnie stwierdzenia nie budza watpliwosci, o tyle pierwsze - tak. Kto powiedzial, ze niebezpieczenstwo ideologii i ograniczenia wolnosci pochodzace z peryferii jest mniejsze niz to, ktorego zrodlem jest centralistyczna wladza?
Kto ma racje?
Linki
+ PolSPAM: domniemanie złej woli
+ PolSpam oficjalnie




CZARNY LUD


