Bezprzewodowa etykieta
Nawiązując do mojego dawnego wpisu o kulturalnych komórkach - SmartMobs cytuje tekst z NewsObserwera na temat bezprzewodowych gadżetów i ich wpływu na kulturę pracy. Wraz z wprowadzaniem sieci bezprzewodowych do biur pojawiają się nowe problemy, podobne do wcześniejszych związanych z popularnością telefonów komórkowych. Charakter spotkań biznesowych zmienił się zupełnie odkąd wszyscy notują w palmtopach bądź notebookach. Oczywiście większość z nich notuje jedynie pozornie, zajmując się w tym czasie sprawdzaniem poczty czy przeglądaniem stron w internecie. Nowym zjawiskiem jest komentowanie przebiegu zebrania na bieżąco przez instant messengery (tzw. basement meeting), czy konsultowanie się z osobami nie uczestniczącymi w spotkaniu. Niektórzy wykorzystują bezprzewodowy internet do zdobywania informacji w trakcie dyskusji (Google-It-Alls), dzięki czemu mogą błyszczeć popisując się błyskotliwymi wypowiedziami. Można się tylko rozmarzyć i wyobrazić sobie szkołę przyszłości, w której uczniowie w ten sposób odpowiadają na pytania nauczycieli. Oprócz nowych zastosowań technologii pojawiają się stare niedogodności – ktoś zapomni wyłączyć dźwięk, ktoś inny za głośno stuka w klawiaturę, większość koncentruje się bardziej na zawartości skrzynki pocztowej niż na temacie zebrania. Odpowiedzią na problemy techniczne mają być udogodnienia wprowadzane przez producentów – podświetlane i cichsze klawiatury, jednoguzikowe wyciszanie oraz tablety, które bardziej przypominają kartkę papieru niż ekran komputera. Wydaje się, że rozwiązaniem pozostałych niedogodności powinna być stara, dobra kultura osobista. Specjalistka od dobrych manier Sue Fox uważa, że jeśli podczas cudzego przemówienia zajmujesz się rozmową czy pracą na komputerze, to jesteś po prostu gburem. Jednak podobnie było na początku z komórkami – widok osoby rozmawiającej w restauracji irytował prawie każdego, podczas gdy teraz nie jest to już takie szokujące.
Prawdopodobnie czekają nas narodziny nowej, bezprzewodowej etykiety (wi-tykiety?), albo instalowanie w salach konferencyjnych ekranów blokujących przepływ fal, na wzór nowoczesnych kin. Można również przypuścić, że pracodawcy amerykańscy będą wkrótce rościć sobie prawa do kontrolowania tego, co pracownicy robią na swoich służbowych komputerach w czasie pracy, podobnie jak nauczyciel może widzieć na swoim ekranie wszystkie komputery uczniów połączone w sieć.




CZARNY LUD


