gibson: w kleszczach dr. satana
Wspomniany wczoraj tekst Gibsona, zatytułowany "W kleszczach Dr. Satana (razem z Vannevarem Bushem)" zasługuje na jescze więcej uwagi. "Tajemniczy dr. Satan" jest serialem SF z 1940 roku. Obecne w nim blaszane roboty były dla Gibsona pierwszymi cyborgami jakie widział. Vannevar Bush był informatykiem i wielkim wizjonerem, twórcą instytucji naukowych, które później stworzyły Internet. W 1945 roku Bush napisał esej "As We May Think"("Jak będziemy myśleć, być może" ???), w którym, opisując wyobrażoną maszynę memex, w gruncie rzeczy wymyślił hipertekst. Gibson jest wspaniałym eseistą, który w jednym tekście łączy roboty z filmów SF klasy B, Vannevara Busha i naukowe wizje cyborga jako krzyżówki człowieka z maszyną, tłumacząc zdecydowanie zawiłe pomysły na język przystępny, ale inspirujący.
Gibson zauważa, że w filmach SF roboty były zawsze wyposażone w "elektroniczny mózg". Mózg taki należało włożyć do jakiejś maszyny, jeśli nie robota, to np. maszyny spawalniczej w fabryce. Natomiast nikt w 1940 roku nie myślał, by taki mózg, gdy powstanie, połączyć z maszyną do pisania i telewizorem, którego pierwsze modele pojawiły się w tym czasie. Do czasu, gdy w 1945 roku Bush nie wymyślił maszyny memex (to skrót od "memory extender" - "rozciągacz pamięci"), która nie tylko zawierała wczesny mechanizm hipertekstowy, ale spełniała jedną z podstawowych funkcji dzisiejszych komputerów: przechowują notatki, rachunki, teksty, zdjęcia, służyła jako zapasowa pamięć użytkownika.
Memex był wreszcie, zdaniem Gibsona, rodzajem cyborga. Gibson zarzuca literaturze SF dosłowność, która spowodowała koncentrację na wizji dosłowenego połączenia człowieka i maszyny w postaci cyborga, któego dobrze znamy: jest nim Terminator, androidy w Obcym i Blade Runnerze... Tymczasem w rzeczywistości cybernetyczny organizm powstawał, jako przedłużenia ludzkiego systemu nerwowego : film, radio, telewizja. "Stawałem się częścią czegoś, oglądając telewizję".
Tak samo, gdy uwaga wszystkich była skupiona na Wirtualnej Rzeczywistości, rewolucja powoli dokonywała się, byliśmy udoskonalani przez telewizję. "Gdy treść jest wystarczająco absorbująca, nie potrzebujesz gogli głębokiego zanurzenia zakrywających oczy, by odciąć się od świata. Rodzisz własny świat. Jesteś w nim. Oglądając treści, które najbardziej chcesz widzieć i nic innego". Zmiany, jakie widać w sposobie opisywania przez Gibsona sieci, cyberprzestrzeni w swoich powietrzach, potwierdzają powyższe stwierdzenie. Zmiany zachodzą, ale ich nie widzimy, bo zbyt dosłownie rozumiemy "fizyczność" cyborgowej więzi, gdy oplatająca nas sieć pozostaje niewidoczna i nie da się jej dotknąć.
Gibson pod koniec stwierdza, że działania zmierzające w stronę stworzenia humanoidalnego robota go nudzą - prawdziwym cyborgiem jest dla niego dębowe biurko mieszczące, zgodnie z wizją Busha, maszynę memex. Jeśli tak spojrzymy na cyborga, to zrozumiemy, że jesteśmy nimi otoczeni, a największym z nich jest internet, niewidzialna sieć łącząca miliony odpowiedników dębowego biurka Busha.
"Hybryda mięsa i metalu jest tylko symbolem [...] Ważne rzeczy dzieją się dookoła nas, uczestniczymy w nich codziennie, stapiamy się, wrastamy w nie". A Wzmocniona (Augmented) rzeczywistość jest ważniejsza od kolejnego symbolu, Rzeczywistości Wirtualnej. Tym esejem Gibson - autor wizji wirtualnej cyberprzestrzeni - dowodzi, że trzyma rękę na pulsie i nadal sonduje, w którą stronę Internet zmierza.




CZARNY LUD


