terminal.

wady i zalety stref czasowych

Globalizacja dosyć łatwo poradziła sobie z odległością geograficzną: informacja przepływa natychmiastowo, ignorując istnienie odległości, a ludzie - szczególnie w krajach Północy - przemieszczają się stosunkowo szybko i łatwo. Co oczywiście oznacza też, że czas się skończył i w przypadku przeływu informacji raczej stoi w miejscu niż płynie.
Ale pozostają strefy czasowe, z nimi nie da się tak prosto poradzić, czasem pomagają, czasem szkodzą. Kwestią stref czasowych zainteresował się Cory Doctorow, który w artykule dla Wired stwierdza: "W naszej sieciowej rzeczywistości odległość między osobami daleko od siebie jest mierzona nie w milach, lecz w strefach czasowych". Doctorowa interesuje grupa ludzi - nazywa ich Eastern Standard Tribe - która z różnych powodów, żyjąc w różnych strefach, dostosowuje swoje życie do jednej - zazwyczaj strefy czasowej Nowego Jorku. Co ciekawe, do Plemienia należą nie tylko menadżerowie i specjaliści wielkich globalnych korporacji rozsianych po planecie, którzy muszą współpracować. Doctorow wymienia też telemarketerów w krajach Azjatyckich, których firmy zapewniają outsourcing na rynku amerykańskim, oraz graczy grupowych gier online, którzy dostosowują czas grania do największego, amerykańskiego środowiska graczy. Niezla zbieranina.
Możnaby więc powiedzieć, że globalizacja zniszczyła też strefy czasowe. Ale nie do końca. Można sobie wyobrazić (zresztą ktoś o tym pisał - Castells?) firmy, które wykorzystują strefy czasowe: gdy w Hollywood zapada noc, w Londynie jest już właściwie ranek - jedna firma ulokowana w dwóch miejsach może pracować non stop, na dwie globalne zmiany.
Swego czasu Neal Stephenson, pisarz SF, wymyślił globalną straż osiedlową, wykorzystującą fakt, że Zachodnie Wybrzeże USA, Wielka Brytania i Australia są rozmieszczone na planecie "co 8 godzin". Strumień wideo płynący nocą z kamer umieszczonych w jednym miejscu byłby śledzony przez internautów, typy ślęczące przy komputerach, w dwóch pozostałych miejscach. Z wzajemnością. Projekt oczywiście niewypalił, jeśli już, to jakaś firma outsourcuje taką usługę, i zapewne nie dba, czy jej pracownicy będą pracować w ciągu dnia, czy nocy - skazując ich na przynależność do Plemienia Czasu Eastern Standard.

Podał|a: Alek Tarkowski, 21.01.03 |
Komentarze
Dodaj komentarz
















witajcie, przyjaciele!

Terminal jest poświęcony monitorowaniu i socjologicznemu namysłowi nad zmianami, jakie powoduje rozwój nowych mediów.
Nowe komentarze wydarzeń i linków pojawiają się co tydzień.
! Na stronie o nas znajdziesz informację o autorach terminala.
ENGInformation about us and our terminal on the about us page - where else?.

planujemy iCommons Polska

Uczestniczymy w pracach przygotowawczych do stworzenia iCommons Polska, polskiej odnogi projektu Creative Commons.

tłumaczymy na polski Free Culture Lawrence'a Lessiga

Używamy Firefoksa i Thunderbirda.

Get Firefox!

archiwum
ostatnio dodane
najnowsze komentarze
linki
CZARNY LUD
to tłumaczenia tekstów, które w krótkich formach kryją głęboką refleksję o internecie i jego okolicach. Każdy tekst jest też dostępny jako gotowy do druku PDF. Nasze palce są czarne od tuszu drukarek.
!William Gibson: W KLESZCZACH DRA SATANA

!Bruce Sterling: CIEMNA STRONA WOLNOŚCI. ŻELAZNA PIĘŚĆ, NIEWIDZIALNA DŁOŃ, I WALKA O DUSZĘ OPEN SOURCE

movable type
Creative Commons License
Treść bloga dostępna na licencji
Creative Commons.